Rzym – kilka praktycznych porad

 

Rzymskie porady można by mnożyć bez końca! Wybrałam dla Was na początek pięć, które odegrały największe znaczenie podczas moich wyjazdów. Jeżeli po przeczytaniu nie znajdziecie tu odpowiedzi na swoje pytania, śmiało zadawajcie je w komentarzach! Wpis ze wskazówkami na temat Rzymu może być jeszcze jeden, albo dwa, albo... duuuuużo!

Wskazówka Pierwsza - nie oszczędzaj nóg

Jeśli lubicie chodzić, polecam większość Rzymu zwiedzić na piechotę. Tak! Jest to do zrobienia i wiem, co mówię, bo sama tak zrobiłam. Szkoda, że dopiero za trzecim razem. Podczas pierwszych dwóch pobytów w Rzymie, miałam dość odległe od centrum zakwaterowanie. Siłą rzeczy więc kupowałam bilety na komunikację i wiele odległości pokonywałam metrem, przy czym nie rozumiałam miasta, nie potrafiłam ogarnąć, gdzie dokładnie jestem i jak daleko. Dopiero ostatnio poszalałam ze zwiedzaniem prawie wyłącznie na piechotę. Z wyjątkiem katakumb św. Kaliksta - tam lepiej pojechać autobusem. Jeśli chcecie zobaczyć, jak dobrze zwiedzić Rzym na piechotę wpadajcie do wpisów z moimi spacerami.

Wskazówka druga - plecak trzymaj przy sobie

Kieszonkowcy. Tak, tylko tyle i aż tyle. Niestety w Rzymie nie brakuje złodziei i o tym na nieszczęście miałam okazję również się przekonać w momencie, kiedy koledze wyciągnięto portfel z przedniej kieszeni spodni (!). Odwiedziny na posterunku policji na dworcu Termini i próby porozumienia z służbami nie znającymi słowa po angielsku, w momencie kiedy właśnie skradziono Ci coś cennego, to nie są wspomnienia, które chcecie ze sobą przywieźć. Ostrzegam więc! Najbardziej należy uważać w okolicach Termini, Koloseum oraz na centralnych stacjach metra.

Wskazówka trzecia - spróbuj się nie spłukać

Podróżując do Włoch po raz pierwszy zupełnie się tego nie spodziewamy, ale w kawiarniach czy lodziarniach cena którą zapłacimy za zamówienie będzie inna jeśli zechcemy skonsumować posiłek / napój przy stoliku. Będzie to przeważnie naprawdę konkretna różnica. We wpisie o rzymskich wydatkach wspominałam o lodach, za które zapłaciłam 15 euro. Nie idźcie w moje ślady! Jeśli chcecie usiąść, dopytajcie wcześniej o cenę tego luksusu. Jak pewnie sami zauważycie, Włosi poranne espresso wypijają spokojnie przy barze gawędząc z tymi, którzy tę kawę dla nich parzą.

Wskazówka czwarta - nie patrz w dół!

Teraz coś pozytywnego 🙂 Heads up! Chociaż w Rzymie pełno jest nierównych chodników i warto patrzeć pod nogi (znowu - o tym też sama się niestety przekonałam ^^ ) zatrzymajcie się od czasu do czasu aby spojrzeć też w górę. Włosi mają na dachach przepiękne ogrody. Rozejrzyjcie się dookoła stojąc na dowolnym punkcie widokowym. W lecie będą one zielone i pełne kwiatów, w zimie przystrojone światełkami i choinkami.

Wskazówka piąta - uzbrój się w cierpliwość, lub wróć do wskazówki pierwszej 🙂

W Rzymie nie funkcjonuje godzinowy rozkład jazdy komunikacji miejskiej. Nie ma takiego i już, darmo nam się rozglądać po wiatach i słupach przystankowych. W centralnych częściach miasta przy przystankach postawiono niedawno elektroniczne tablice zapowiadające najbliższe odjazdy, jednak jeśli Wasz hotel znajduje się gdzieś w rzymskim Pcimiu Dolnym, nie polegajcie na autobusach! Najlepiej będzie się zorientować, gdzie jest najbliższa stacja metra i do niej dojść na piechotę. Ten jeden raz czekałam cierpliwie na autobus w Rzymie. Dopóki nie minęły dwie godziny i doszłam do wniosku, że jednak dam radę przejść te dwa kilometry pieszo.

Wiecie co? Przede wszystkim w Rzymie trzeba wrzucić na luz. Nie da się tam zaplanować wszystkiego na konkretną godzinę i nie ma to większego sensu. Zawsze przedłuży się kolejka, nie przyjedzie autobus, albo zauroczy Was tajemnicza uliczka i na chwilę zboczycie z trasy. I to jest tam najlepsze! Nie wiem czy ktokolwiek na świecie może się pochwalić, że poznał cały Rzym, jego zabytki nie mają końca! Dajcie sobie szansę czas na włóczęgę bez konkretnego celu, albo weźcie mandarynki na plac Wenecki i skonsumujcie je na schodach z widokiem na Forum Romanum. Zrobiłam tak - polecam! Nigdzie nie smakowały mi lepiej.

Mam nadzieję, że wpis przypadł Wam do gustu, a jeśli macie pytania - pytajcie ! 🙂 

2 myśli na temat “Rzym – kilka praktycznych porad

    1. Najlepiej ! 🙂 Rowerowy Rzym – to by było niezłe wyzwanie, ale są i miasta, zwłaszcza na północy Europy, w których rower to rzeczywiście najlepsze rozwiązanie.
      Pozdrawiam !

Dodaj komentarz