5 kroków do wyboru celu podróży

 

Dałeś się zarazić podróżniczym bakcylem i postanawiasz wreszcie wyjechać! Tylko dokąd?

Poniżej kilka wskazówek czym się kierować przy wyborze destynacji.

 

 

1. Ciepło?  Zimno?

Jeżeli w Polsce zadomawia się jesień, a Ty już wiesz, że za miesiąc/dwa będzie Ci wyjątkowo brakowało Słońca odrzuć na wstępie pomysły o Anglii, czy krajach nadbałtyckich. Nie po to przecież uciekasz przed zimą aby wylądować w strugach deszczu. Jeśli marzysz o cieple na Twojej liście powinny się znaleźć Włochy, Grecja, Hiszpania, Portugalia albo Bałkany. Im dalej na południe tym lepiej! Może jednak nie lubisz zbytnich upałów i wolisz sierpniowy trekking w chłodniejszej Norwegii? Zanim podejmiesz decyzję koniecznie zapoznaj się z przewidywaną pogodą w danym miejscu! 

 

2. Do you speak… ?

Ustalmy jedno. Kiedy wybierasz się za granicę zdecydowanie przydaje się znajomość języków obcych. Jeśli angielski nie sprawia Ci problemu, każda podróż okaże się znacznie łatwiejsza, jeśli jednak przeraża Cię wizja siebie w mieście, gdzie z nikim nie potrafisz się dogadać, to może na początku obierz sobie jako cel Ukrainę, czy też Wilno, gdzie przy odrobinie cierpliwości porozumiesz się mówiąc po Polsku. Nie powinno być też zbyt trudno w Słowacji, Czechach lub Chorwacji. A może jest język którego przez lata uczyłeś się w szkole, ale za grosz nie widzisz postępów? Czasem warto rzucić się na głęboką wodę! Kto wie? Może dzięki wizycie w Barcelonie poczujesz się pewniej ze swoim hiszpańskim? Pamiętaj, że jeśli masz radosną aparycję i zapas pozytywnej energii, dogadasz się wszędzie, nie ważne czy na migi czy z translatorem.

 

3. Świnka skarbonka.

Zwłaszcza przy pierwszych podróżach trudno jest zaplanować wydatki. Jeżeli masz ograniczone środki, kieruj się bardziej na wschód i południe niż północ i zachód. Oczywiście w każdym miejscu można roztropnie zaplanować pobyt, jednak nie da się ukryć, że w Grecji lub Estonii wydasz mniej niż w Szwajcarii czy Norwegii. Jesteś studentem pełnym energii i odpornym na trudny taniego podróżowania? Zapewne dasz sobie radę wszędzie i bez pełnego portfela. Mimo to polecam Ci mieć rezerwę w razie nagłego przypadku! Przed wyjazdem zapoznaj się z walutą danego kraju, poszukaj informacji na temat występujących tam cen. Nieco szkoda byłoby ominąć najsłynniejsze muzeum w mieście z powodu braku pieniędzy na wstęp do niego, a są przecież miejsca (np. Londyn) gdzie wstęp do wielu muzeów jest darmowy. Oszacowanie wydatków to zdecydowanie jeden z najważniejszych punktów planowania podróży.

 

4. Intensywne zwiedzanie, czy spokojny relaks?

Wybrałeś kraj? Zastanów się czy owocniej odpoczywasz szwędając się po mieście odwiedzając muzea, galerie i zaliczając kolejne “must see”? Jeśli tak jest uderzaj do Stolicy! Ale może jednak tęsknisz za spokojem i kontaktem z przyrodą i widzisz się na spacerze po lokalnym parku narodowym? Może coś pomiędzy? Zamiast głośnego i zatłoczonego Londynu zawsze możesz wybrać niedaleki a przyjazny Oksford. Przecież nie każdy chce czekać kilka godzin chociażby na wejście do Luwru lub Koloseum. Moze zamiast tego zaplanuj spacer po miejskim parku albo mały wypad za miasto? Może zamiast biegać po Berlinie odwiedź pobliski Poczdam z zachwycającymi ogrodami i pałacami! Jeśli masz więcej czasu spróbuj wszystkiego po trochę! No właśnie, a’propos czasu…

 

5. Na jak długo?

Do domu fajnie jest wracać z minimalnym niedosytem i chęcią powrotu do odwiedzonego miejsca. Jednocześnie jak już dokądś się wybieramy, to chcemy to miejsce poznać! Podróż do Paryża na jedną noc może okazać się chaotycznym bieganiem po ogromnej aglomeracji w poszukiwaniu kolejnych punktów z przewodnika do odhaczenia. Rozczarowanie jest niemal gwarantowane, jeśli chcesz zobaczyć wiele, a nie masz na to odpowiednio dużo czasu, a przecież nie o to nam chodzi! Jeśli masz do dyspozycji dwa dni wybierz się do mniejszego miasta jak Mediolan, gdzie na spokojnie zapoznasz się z większością miejsc wartych odwiedzenia, w krótkim czasie. Podróż to rodzaj odpoczynku. Każdy chce z niego wrócić pełen pozytywnych wrażeń, garścią opowieści o przeżytych przygodach. Nawet jesli wylądujesz w Rzymie na krótki okres, daj sobie tę swobodę poczucia atmosfery miasta zamiast biegać w stresie, że nie zdążysz zobaczyć panteonu. Mnie za pierwszym razem nie udało się go zobaczyć, wyjazd był cudowny, a przy powrocie do Rzymu wciąż miałam i mam plany zwiedzania nowych miejsc.

 

Powyższe punkty mają być dla Ciebie wzkazówką, jeżeli rozmyślasz ‚dokąd by tu pojechać’, ale brak Ci inspiracji. Jeżeli od lat marzy Ci się Holandia i śnią Ci się tylko tulipany i wiatraki, nie zastanawiaj się dalej tylko pakuj plecak i jedź właśnie tam! 

Podziel się ze mną w komentarzu tym, co dla Ciebie liczy się przy wyborze celu podróży! 

W końcu pora w drogę! Tylko …. dokąd tym razem?

 

 

Dodaj komentarz