Przesiadki lotniskowe

 

Często zdarza się, że kiedy rezerwujemy loty, możemy zaoszczędzić kupując połączenia z przesiadką. Wszystko nam się podoba, finalizujemy transakcję, by po fakcie zorientować się, że na zmianę samolotu mamy zaledwie 35 minut.

Czy ten czas na pewno wystarczy? A co jeśli do miejsca przesiadki dotrzemy z opóźnieniem? Poniżej postaram się rozwiać Wasze wątpliwości.

 

 

Niewiele osób wie o tym, że każde lotnisko określa dla wszystkich połączeń “minimum connecting time”, czyli minimalny czas potrzebny na przesiadkę. Systemy dystrybucji globalnej, poprzez które kupujemy nasze bilety zczytują te dane bezpośrednio z systemów lotniskowych i sugerują nam wyłącznie połączenia spełniające ten wymóg. W związku z powyższym, jeżeli kończymy zakup lotami znajdującymi się na jednym bilecie lotniczym, jest to gwarancja spełnienia “minimum connecting time”.

No dobrze, ale co wtedy, gdy nasz pierwszy lot okazuje się być opóźniony i czasu w rzeczywistości mamy mniej? Zależy to od tego, jak duże było opóźnienie. Często podczas pierwszego lotu usłyszysz komunikaty skierowane do pasażerów przesiadających się, wskazujące dokąd należy się udać aby jak najszybciej dotrzeć na przesiadkę. Załoga samolotu, w którym się znajdujesz zdaje sobie sprawę z tego, że będziesz kontynuować podróż i z pewnością jest w kontakcie z kim trzeba, aby w miarę możliwości przyśpieszyć Twój czas przemieszczenia się na lotnisku. Być może stewardessa podejdzie nawet do Ciebie w czasie lotu i wytłumaczy co dalej. Gdy Twoje opóźnienie jest niewielkie dobre linie zrobią wszystko, co w ich mocy żebyś nie przegapił lotu. Dlaczego?

 
Jeżeli nie zdążysz na przesiadkę to linia musi zapewnić Ci zmianę biletu na kolejny dostępny lot. Sęk w tym, że nigdy nie ma gwarancji, że taki lot odbędzie się w ciągu najbliższych godzin, a w skrajnych przypadkach nawet dni! Wtedy linia ma obowiązek zatroszczyć się o pasażera który utknął tam, gdzie nie chciał, zapewnić mu nocleg i wyżywienie. Czy to jednak wystarczy? Gdyby przez opóźnienie lotu ominęły Cię długo planowane wakacje, nie sądzę, że na pocieszenie wystarczyłaby Ci kanapka. Nawet bezglutenowa kanapka z łososiem i rukolą! Linie lotnicze nie będą chciały na własne życzenie zajmować się zirytowanym pasażerem, dlatego zrobią co w ich mocy, żebyś jeśli to możliwe dotarł na miejsce planowanym połączeniem.

Czy jest więc szansa, że w ogóle nie dotrzesz do celu? Niestety tak. Wszystko, co napisałam powyżej dotyczy lotów, które zostały zakupione na jednym bilecie, zakończonym jedną transakcją płatniczą. Jeżeli kupisz bilet linii KLM z Warszawy do Paryża to będzie on zawierał przesiadkę w Amsterdamie. W tym przypadku, jeżeli loty zostały zakupione razem, Twój ‘check in’ na podróż zostanie zaaplikowany na obydwa loty i linia zaopiekuje się Tobą i Twoim bagażem podczas przesiadki. Jeśli jednak kupisz bilet z Ryanairem do Londynu, a potem z British Airways do Glasgow, niestety nie obowiązuje Cię żadna gwarancja przesiadki. W tym drugim przypadku oba loty zostały zakupione zupełnie osobno. Oznacza to, że jeśli spóźnisz się na drugi lot Twoja rezerwacja zupełnie przepada. Niestety. Możesz bardzo głośno krzyczeć, a nawet położyć się na ziemi i machać nogami i rękoma, ale linie nie będą miały żadnego obowiązku Ci pomóc.

 
Czy więc należy się stresować przesiadkami? Dopóki rezerwacje są na jednym bilecie, rzadko zdarza się żeby ktoś całkiem przegapił swój drugi lot. Jeśli zdecydujesz się na zakup dwóch osobnych biletów zdecydowanie radziłabym Ci rozważyć wydłużenie czasu na przesiadkę.

 

Mam nadzieję, że ten wpis wyjaśni Wam nieco wątpliwości. Jeżeli nie wyczerpałam tematu, zachęcam do zadawania pytań w komentarzach!

 

Odlatujemy !

Dokąd tym razem ?

 

Jedna myśl na temat “Przesiadki lotniskowe

Dodaj komentarz