Co można robić w Nowosybirsku?

Jeśli postanowicie kiedyś odwiedzić Nowosybirsk, nie ważne czy samolotem, czy koleją, może zastanowi Was co tak w gruncie rzeczy można tam robić. Jasna sprawa, że już sam fakt znalezienia się w tak odległym i raczej niepopularnym miejscu na świecie jest atrakcją, ale oprócz spaceru kolejną aleją Lenina, zobaczenia kolejnego pomnika, placu, stacji metra imienia Lenina plus komunistycznej zabudowy na ulicach fajnie by było odwiedzić jeszcze jakieś atrakcje. Weźmiemy więc dziś pod lupę Nowosybirsk.

Jesteśmy w największym mieście Syberii, nieoficjalnie okrzykniętym jej stolicą. Jest to dzisiaj trzecie największe miasto w Rosji liczące około 1,5 miliona mieszkańców. Nowosybirsk jest jak najbardziej ośrodkiem przemysłowym i oczywiście ważnym węzłem kolejowym, co też przyczyniło się do rozwoju miasta. Dzisiaj jednak nawet ten odległy, syberyjski zakątek świata zaczyna stawać się stopniowo miastem nowoczesnym. Zapraszam Was dzisiaj do kilku ciekawych miejsc w Nowosybirsku.

Sobór Aleksandra Newskiego

Jasna sprawa, że nie mogło go zabraknąć. Odwiedziłam to miejsce zaraz po dojechaniu do miasta i muszę przyznać, że ta ponad stuletnia cerkiew pochwalić się może naprawdę niezwykłymi malowidłami. Wiem, co mówię, ponieważ ze względu na charakter mojej podróży na Syberię widziałam wiele cerkwi. Miałam wrażenie, że sobór znajduje się niejako na uboczu, nieopodal węzła kolejowego, być może znaczenie miał tu fakt, że został zaprojektowany przez architekta, który pracował również nad śródsyberyjskim odcinkiem kolei transsyberyjskiej. Zdecydowanie należy się tam wybrać!

Teatr Opery i Baletu

To obok Soboru Aleksandra Newskiego niewątpliwa wizytówka miasta swoją lokalizacją wyznaczająca centrum. Naprzeciw budynku teatru znajduje się duży plac, jest też pomnik (a jakże!) Władimira Lenina, wokół którego młodzież szaleje na rolkach, deskach i rowerach. Miejsce to funkcjonuje jako fajna przestrzeń miejsca, gdzie można spędzić czas na ławce, czy trawniku, oczywiście pod warunkiem, że nie panuje akurat sroga syberyjska zima. Sam gmach teatralny może się poszczycić pięknym, bogatym wnętrzem.

Jednym z najważniejszych postanowień jakie miałam przed podróżą, było obejrzenie rosyjskiego baletu. W tym celu zakupiłam bilety na ‘Romeo i Julię’, co było w repertuarze akurat w czasie mojej wizyty w Nowosybirsku i jednego dnia wieczorem zasiadłam w czwartym rzędzie ogromnej sali żeby oddać się serii zachwytów nad absolutnie niezwykłym przedstawieniem. Tancerzom nie można było odmówić gromkich braw, scenografia oraz kostiumy robiły niesamowite wrażenie zwłaszcza, że na scenie występowało momentami jednocześnie kilkadziesiąt tancerzy! Nie sposób było skupić wzrok w jednym miejscu. Na dodatek kompozycje Piotra Czajkowskiego grane przez mistrzowską orkiestrę dopełniały genialnego doświadczenia.

Co ciekawe trafiłam akurat na parę głównych solistów, którzy zasłynęli zaręczynami po jednym ze spektakli.

Marzy mi się więcej i więcej rosyjskiego baletu, a Was zachęcam – nie pomińcie tego doświadczenia odwiedzając Rosję!

Muzeum Kolejnictwa

Ciekawą atrakcją dla miłośników kolejnictwa, ale także dla rodzin z dziećmi będzie Muzeum Techniki Kolejowej. Znajduje się ono na obrzeżach miasta i jest jeszcze bardzo młodym muzeum, założonym w 2000 roku. Można tam zobaczyć cały przekrój sprzętu kolejowego w tym najróżniejszych lokomotyw i wagonów. Dodatkową atrakcją jest kolekcja samochodów z czasów Związku Radzieckiego. Nie jestem znawcą tematu i nie przykładałam się z ogromną uwagą do opisu każdego z eksponatów, jednak uważam, że decyzja odwiedzenia tego muzeum była świetnym pomysłem na spędzenie dnia. Gdzie lepiej popodziwiać dzieła kolejnictwa jak nie na Syberii? Warto wspomnieć, że muzeum znajduje się na terenie otwartym, więc niekoniecznie polecam je na deszczowy albo bardzo mroźny dzień.

Spacer po mieście i wizyta w Centralnym Parku

Spędziłam trochę czasu zwyczajne spacerując po mieście. Trafiłam do nowoczesnej galerii handlowej i Centralnego Parku, gdzie akurat odbywał się jakiś festiwal. Można tam znaleźć wesołe miasteczko, chociaż nie wiem, czy obdarzyłabym zaufaniem jego maszyny. Szczerze mówiąc koło młyńskie przywołało mi na myśl Czarnobyl. Nowosybirsk to nie jest miasto, w którym tak po prostu, na ulicy coś by mnie absolutnie zachwyciło – ot tu ciekiew, tu pomnik, tam jeszcze trochę szary w maju park pod którym występują uliczni grajkowie. Nie mniej dobrze jest spędzić trochę czasu tak po prostu chłonąc tę lokalną, syberyjska atmosferę.

Nowosybirsk jest miastem pełnym imigrantów z południa – krajów takich jak Uzbekistan, czy Tadżykistan. Z tego względu nie brakuje niestety dzielnic biednych, ale i niebezpiecznych z powodu narkomanii czy alkoholizmu. Mnie jednak zdawało się towarzyszyć szczęście, nawet kiedy wracając wieczorem z teatru totalnie się zgubiłam i padł mi telefon. Generalnie okazało się, że mój autobus pojechał w innym kierunku. Z moją mocno podstawową znajomością rosyjskiego jednak udało mi się znaleźć drogę. Na dodatek będąc bliżej celu spotkałam dwie młode dziewczyny, które postanowiły odprowadzić mnie na miejsce.

Jak poruszać się po mieście?

Muszę Wam powiedzieć, że bez większego trudu ogarnęłam komunikację miejską. Wprawdzie nie korzystałam z tramwajów, ale mogę się podzielić z Wami wrażeniami z metra oraz autobusów.

Metro funkcjonuje na żetony. Na każdej stacji metra znajdziemy kasę, gdzie można zakupić żetona, potem wrzucamy go przed przejściem przez bramkę, dostajemy zielone światło i gotowe! Należy mieć na uwadzę, że kiedy mamy ze sobą większy bagaż zostaniemy poproszeni o przyniesienie go do prześwietlenia. Kiedy prześwietlałam mój wielki plecak panowie strażnicy byli dla mnie bardzo mili, więc nie jest to żadne traumatyczne doświadczenie.

Autobusy są stare, szare, sprawiają wrażenie jakby miały się w sekundę rozklekotać, ale jeżdżą często i są rozpoznawalne przez google mapy, więc można sobie szybko sprawdzić połączenie. Miałam lekkiego stresa zanim wsiadłam do busa pierwszy raz, ponieważ nigdzie nie było automatów, czy kas, żeby zakupić bilet na autobus. Jak się szybko okazało, rolę automatów pełnią w komunikacji żywi ludzie. Kiedy wsiądzie się do środka, po chwili podchodzi do nas kasjerka, przyjmuje zapłatę i wręcza nam bilecik. Do Muzeum Kolejnictwa jechałam czymś w rodzaju minibusa, ale był on oznaczony numerem, tak jak inne pojazdy komunikacji miejskiej, także nie było to jakieś wielkie wyzwanie.

 

 

Mam nadzieje, że spodobał się Wam ten urywek z Nowosybirska i zachęcam do obejrzenia zdjęć załączonych poniżej. Dajcie znać, czy coś może się Wam spodobało, a może zaskoczyło? 

 

Podaj dalej:

Facebook
Google+
Twitter

2 thoughts on “Co można robić w Nowosybirsku?”

  1. Na większości zdjęć bardzo urokliwe, czyste miasto z imponującymi budowlami-to było zaskakujące.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *